Lubię pytania o inspirację, o to skąd biorę pomysły na swoje sztuki. Z wyobraźni? Z życia?
Odpowiedź jest prosta: zewsząd. Jest to jednak odpowiedź bardzo ogólna, więc uściślę: najbogatszym źródłem natchnienia są moi znajomi i rodzina oraz moje doświadczenia życiowe.
Fabułę zawsze wymyślam, ale bohaterom swoich sztuk nadaję cechy, które zauważyłam u innych osób oraz… u siebie, oczywiście! Moje sztuki są naszpikowane aluzjami do rzeczywistych postaci oraz prawdziwych zdarzeń. Oczywiście maskuję te odniesienia i chyba nikt nie ma szansy wychwycić ich wszystkich. Jest to dla mnie wyzwanie pisarskie, bo zabieg ten wymaga starannego namysłu, ale zawsze sprawia mi dużą frajdę.
W podobnym duchu napisałam też najnowszą sztukę pt. „Rozmówki”, w której przysłuchujemy się rozmowom trzech przyjaciółek w salonie oraz pogawędkom trzech kumpli w barze. Postaci są wymyślone, ale ich niektóre wypowiedzi i przygody wydarzyły się naprawdę.
Zatem, parafrazując znane pisarskie powiedzenie, uważajcie, bo znajdziecie się w mojej sztuce!
I oczywiście zapraszam na stronę HaTeatr na Facebooku oraz ha_teatr na Instagramie.
Hanna de Broekere
Zdjęcie z prywatnych zbiorów Autorki
Cdn.
