Myślę, że najlepszą odpowiedzią będzie cytat z wiersza Joanny Kulmowej: „A teatr jest po to, żeby wszystko było inne niż dotąd”. Bo, mówiąc metaforycznie, teatr to magia.
Gdy jesteśmy widzami, sztuka sceniczna przenosi nas do innego świata, pozwala znaleźć się pośród innych zdarzeń i osób. Wzrusza, wstrząsa, rozśmiesza, pobudza do myślenia, pokazuje nowy, nieznany nam dotąd sposób patrzenia na życie.
A co teatr daje tym, którzy go tworzą? Czym jest przedstawienie dla aktorów, scenarzystów, reżyserów, scenografów, garderobianych oraz zespołu technicznego? Niezależnie od tego, czy jest to teatr zawodowy czy amatorski, przygotowanie sztuki i występy są zawsze aktem twórczym. To wysiłek i nierzadko wyrzeczenia, ale również poczucie, że bierze się udział w czymś wzniosłym.
A z mojego dwuletniego już doświadczenia z Ha!Teatru mogę dodać, że teatr amatorski to przestrzeń, która pozwala nam odkryć w sobie zdolność nie tylko do przeistaczania się w kogoś innego, ale również do rozwinięcie potencjału, z którego wcześniej – w czasach przedteatralnych – nie musieliśmy korzystać w aż tak dużym stopniu. Myślę, że zgodzą się tu ze mną wszyscy, którzy tworzą teatr amatorski: gdy ma się skromne fundusze, realizacja przedstawienia rozgrzewa wyobraźnię do czerwoności oraz wyzwala niecodzienną pomysłowość i zaradność. To moc, dzięki której (przynajmniej na próbach) grzebień staje się telefonem komórkowym, a wiertarka gra rolę kamery telewizyjnej.
Gdybym miała jednym słowem określić to, czego nasz zespół dokonywał tuż przed występami, powiedziałabym: CUDA!I właśnie po to jest teatr.
Jak zwykle zapraszam na stronę HaTeatr na Facebooku oraz ha_teatr na Instagramie.
Hanna de Broekere
Cdn.
